Dzień dziewiąty
Po rześkim poranku cała grupa udała się na praktyki z ulubionym przez wszystkich Marco. Na praktykach kontynuowaliśmy naukę tworzenia gier. W przerwach Marco udoskonalał naukę wypowiadania polskich słów, szczególną trudność sprawiało mu wypowiedzenie nazwiska „Grzegorz Brzęczyszczykiewicz”.
Po zajęciach zjedliśmy obiad i resztę popołudnia mieliśmy wolne. Część grupy poszła zobaczyć zachód słońca na plaże, druga część udała się do pizzeri i na spacer po mieście. Pod wieczór wszyscy wspólnie spędzali czas siedząc, rozmawiając i słuchając muzyki w pokojach.
Komentarze
Prześlij komentarz